Bo tylko – po prostu siebie

Prosimy z Moją Piękną B. – pomóżmy Migotkom! Być może nigdy nie poznałabym B i być może dziś nie żyłybyśmy sobie we dwie, gdyby nie to, że – serfując w odmętach Internetu – znalazłam stronę Naszych (B. i moich) Migotek. Moja Piękna Jej Burciowatość – jest malutką starszą Sunią po przejściach. Jest Migotką. Echhhh. Wzruszam się. Jak zawsze, gdy mówię, myślę, piszę o B. Jak zawsze, gdy do Niej przemawiam. Wzruszam się, gdy na Nią patrzę przytuloną, śpiącą. Wzruszam się, gdy B. podaje mi łapkę, gdy rozdaje mi buziaki. Wiem, znów mi ktoś powie, że mam oczy w mokrym miejscu i że ponoć „w tym wieku nie wypada płakać”.
B., Malutka Moja. Jeden wiersz kończy się słowami: „Nie obiecuję Ci wiele, bo tylko – po prostu siebie”. Ja dałam Ci siebie, całe swoje serducho. Już niedługo będzie pół roku, odkąd mamy siebie. Ty wiesz, co zrobiłabym tym od których zaznałaś tyle zła. Ty wiesz, Maleńka, ile dla nas obydwu znaczą Migotki.
Prosimy Was – znajomi i przyjaciele, czytelnicy mrowiska – pomóżmy Migotkom! Jeżeli nie możesz adoptować Psiaka – istnieje przecież tyle innych form pomocy…
Fanpage Migotek: https://m.facebook.com/search/top/?q=fundusz%20migotkowy&tsid=0.23166679475886465&source=result

W ludzkich dłoniach szukając schronienia

Po poezję śpiewaną sięgam często i chętnie – pasują mi te klimaty. Jak dobrze być poetą 🙂 Często i chętnie czytam wiersze w ogóle. Takie – jak te…

,,W ilu dłoniach szukałeś schronienia?
Ile progów przecinasz bezdomnie?
Wiem, że stawiasz na wzgórzu z kamieni
Dom jałowy, na wtóry początek
Jak długo stopy kaleczyć tak będziesz
O strzępione kamieni kolce
Zanim znajdziesz ramiona dla siebie
Nim odpoczniesz spokojny dnia końcem?

Będę obok
Będę z tobą

Wiem, że jesień zasypia cię deszczem
Wiem, że głosy wsypują sól w rany
Bywasz mroczny, najczęściej po zmierzchu
Kiedy myśli się biją o ściany
Będę obok, jeżeli mnie zechcesz
Jeśli nie chcesz, zostanę tuż z boku
Błagam, powiedz, że myją cię deszcze
O nic nie proś, zostanę po zmroku”

Joanna Kondrat ,,Będę obok”

Agata Grześkiewicz ,,Wybacz, że mnie nie ma”

red and blue hot air balloon floating on air on body of water during night time
Photo by Bess Hamiti on Pexels.com

Tylko nie mów do mnie jak do żony

Nauka trwa. Z przerwą na dobrą lekturę, spacer z B., ugotowanie obiadu. Na kawę z ukochanego kubka z cytatem z Osieckiej. Dziś zaczynam naukę kolejnego języka. Oby starczyło mi zapału i cierpliwości. Zaczynając naukę Najpiękniejszego Języka Świata, nie przypuszczałam nawet, że to będzie taka frajda. Oby i tym razem tak było…

Mam jeszcze kilka języków w planach. Ale – na to wszystko (jest) tylko jedno życie.

Podziwiam tych, którzy są takimi (hurra) optymistami. Chciałabym mieć ich podejście do życia – na luzie. Zanucić: „Znów przyjdzie piątek i zakwitnie miłość, rozsadzi radio, pójdzie w tan” – i od poniedziałku zacząć pisać nowe życie.

Jak to mawiał cieśla, który budował nasz pierwszy drewniany dom: „Słucha! Będzie tak, jak ma być!”.

No właśnie. Będzie tak, jak ma być.

Cofając się na moment do wydarzeń z ubiegłego tygodnia: WOŚP będzie grać nadal. Do końca świata i jeden dzień dłużej… ❤️

Grønne planter. Zielone rośliny

Ogarniam Najpiękniejszy (Język Świata). Popłakałam – ulżyło mi. Zrobiłam sobie ulubioną herbatę. Z cytryną.

Dzisiaj ja też zaczęłam mieć wątpliwości. Czy to, co robię tutaj – ma sens? Czy nie za bardzo się uzewnętrzniam tu, na kartach mojego mrowiska? Jak nigdy dotąd nie miałam wątpliwości, że nad tym wszystkim panuję – dziś… Dziś przyszła głębsza refleksja. Oczywiście, domyślam się, że przynajmniej niektórzy moi uczniowie mogli na tego bloga natrafić. No i… No i właśnie… Ja tu piszę to, co czuję. To, co mi gra w duszy i siedzi na wątrobie. Ten blog już od kilku lat towarzyszy mi w drodze przez życie. Krętej i wyboistej.

Nie. Nie zamknę tego miejsca. Wszystkie dotychczasowe próby kończyły się klęską. Będę pisać. Ale może mniej…? Może jeszcze bardziej anonimowo…?

Wróciłyśmy dzisiaj z Moją Kochaną B. do siebie. Do Naszego Miejsca na Ziemi. Do naszych w nim (zielonych) roślin. Do książek. Do naszego Dziurawego Buta – nieźle urządzonego przez Mysz.

Planuję

Niebawem miną trzy lata, odkąd:

a) rozpoczęłam stypendium, które zmieniło moje życie

b) rozpoczęłam naukę Najpiękniejszego Języka Świata

Stwierdziłam, że sięgnę po kolejny język. Naukę zaczynam niebawem. Język zupełnie inny od tych, które znam: angielskiego i duńskiego (choć zbliżony do mojego języka ojczystego). No i w wolnych chwilach muszę częściej sięgać do niemieckiego! Wypadałoby go sobie odświeżyć…

Łzy

same cisną się do oczu.

(*)

,, Dziś wracać na Ziemię mi nie każ,

choć Ziemia z błękitów mnie woła.

Bo tego nie zmienisz w Człowieka,

kto raz się przemienił w Anioła. „

(Zdjęcie śp. Prezydenta Adamowicza – z zasobów sieci www)