
Taszka kolońska 😘
… I sławetna piosenka ABBY, która popłynęła wczoraj, gdy na Melaten włączył się (przypadkowo) mój odtwarzacz muzyki w telefonie.
Tak codziennie

Taszka kolońska 😘
… I sławetna piosenka ABBY, która popłynęła wczoraj, gdy na Melaten włączył się (przypadkowo) mój odtwarzacz muzyki w telefonie.
Jak obiecałam. Dzisiaj o Kolonii.

Weekend. BARDZO intensywny weekend. Piękne Miasto ze Wspaniałymi Ludźmi. Z Moją Rodziną.
Kölner Dom. Katedra w Kolonii. Nie ma słów, które oddałyby piękno tego kościoła.


















Most Hohenzollernów…


Bany. 😁 Obok tomatów to kolejne słowo – klucz…


Kolońskie Stare Miasto.









Czytanie czyni zuchwałym. Tak powiedziała jedna pisarka. O tej książce pisałam. Tusind tak, Roxy! Danke schön, Roxy❤️!

Ps. Cmentarz Melaten. I przepiękne poranne słońce.






W Köln byłam po raz pierwszy. Ale nie ostatni. Dziękuję Wam, Kochani.
Pozdrowienia z Köln.
Właściwie ten post miał powstać wczoraj i stąd powyższe zdanie, ale w pięknym mieście Köln spędziłam tak intensywny weekend, że nie miałam czasu zajrzeć na moje mrowisko. Jutro powstanie większy post na temat Köln… ale dzisiaj już uchylę rąbka tajemnicy: pilnie uczyłam się niemieckiego. Najbardziej zapamiętane przeze mnie wyrażenia to: „tomaty” i „ja, genau!” 🙂

Przyznaję się z pewnym wstydem do jednej rzeczy. Wyjątkowo opornie przychodzi mi mówienie do kogoś na ty. Jeżeli ktoś do mnie się zwraca po imieniu, to żaden to problem. Sama często proszę, by tak do mnie mówiono. Natomiast jeżeli już to ja mam powiedzieć komuś po imieniu, szczerze powiem, nie jest łatwo.
Pod tym względem jestem absolutnym przeciwieństwem Mecenasa S. i mojej Mamy: Rodzice są na ty nie chcę powiedzieć, że z połową świata, bo to byłaby przesada, ale z pewnością z bardzo wieloma osobami. Ja jestem pod tym względem zdecydowanie bardziej oficjalna. Tak więc proszę się nie zdziwić, jeśli mówię do kogoś (bądź piszę) per,, Szanowny Panie” czy,, Szanowna Pani”. I proszę się z tego nie śmiać. Może kiedyś się przemogę. I wzorem moich Rodziców przejdę na ty z taką łatwością.






Zaczęłam urlop. Uffff. Ufff. Uffff. Przez dwa tygodnie: Opolszczyzna, przeprowadzka, Lublin, Kolonia, Narnia, Nadolna. Zawrocie w sierpniu. Tylko zabierzcie stąd te czereśnie. Za dużo ich jest. Za dużo do jedzenia ☺️

Chester Bennington z zespołu Linkin Park. Odszedł rok temu po walce z depresją. Jego żona opublikowała w sieci poruszający film. Podziwiam ją za to, że zdecydowała się na ten krok. Tak wygląda osoba z depresją. Ano, właśnie. Depresja jest chorobą ciała… ale przede wszystkim duszy.
Nie zawsze widać ją z zewnątrz.
Nie zawsze.
Zwyciężyłam. Bo można zwyciężyć. A wczoraj powróciłam do nauki Najpiękniejszego Języka Świata! ❤️

Jaki był ten dzień…


Wracam z Narnii. Z drugiego – obok Zawrocia – miejsca mi bliskiego. Aż mi łezka poleciała, gdy Narnię opuszczałam. Ale niebawem tam wrócę. Tak jak odwiedzę Zawrocie.
,, Jeszcze wierzę, że mogę być inna
Łamać światopoglądowy wyż
Racja tłumu zawsze jest płynna
W inną stronę niż inni chcę iść „
(M. Sadowska)



Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.