Tomaty? Ja, genau!

Pozdrowienia z Köln.

Właściwie ten post miał powstać wczoraj i stąd powyższe zdanie, ale w pięknym mieście Köln spędziłam tak intensywny weekend, że nie miałam czasu zajrzeć na moje mrowisko. Jutro powstanie większy post na temat Köln… ale dzisiaj już uchylę rąbka tajemnicy: pilnie uczyłam się niemieckiego. Najbardziej zapamiętane przeze mnie wyrażenia to: „tomaty” i „ja, genau!” 🙂