Moje niebo mieszka w Zawrociu

Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę. Oj, chciałoby się wypić entą już dzisiaj kawę, ale pora, niestety, nie ta. Jak wiadomo – uwielbiam kawę i delektuję się nią (aż za) często.

Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę. Chciałoby się wypić tę kawę w moich ukochanych stronach, ale jeszcze trochę czasu minie, żebym mogła do Zawrocia pojechać. Do mojego Zawrocia.

Śpiewano kiedyś, że moje niebo mieszka w górach. Moje prywatne niebo mieszka na moim rodzinnym Podlasiu. Moje niebo mieszka w Zawrociu.