Ludzie listy piszą

Kartki świąteczne właściwie. W tym roku to ja wzięłam na siebie pisanie życzeń – Dziadziuś narzeka, że trudno Mu to robić; że Jego palce nie są już tak sprawne.

Bardzo miła tradycja – w szczególności dzisiaj, gdy żyjemy w dobie smartfonów i Facebooka. Napisać kilka ciepłych słów, szczerych, od serca, sprawić tym komuś przyjemność… dlatego z przyjemnością dzisiaj wysłałam już pierwszą partię kartek. I zabieram się za wypisywanie drugiej.

Mój duński, niestety, leży od kilku dni odłogiem – musiałam się skupić na obowiązkach. A poniżej – przedświątecznie – jedna z moich ulubionych wersji ,,Cichej nocy”. Nie duńska, nie. Szwedzka.

Sanna Nielsen ,,Stilla Natt”