…bo do książek też trzeba dorosnąć!

Po kilku latach przerwy sięgnęłam po twórczość Jarosława Iwaszkiewicza. Czytałam jego utwory bez jakiegoś większego zrozumienia – te kilka lat temu. Teraz zaś połykam je z przyjemnością. ,,Tatarak”, ,,Panny z Wilka”, ,,Brzezina”. 

,,Sława i chwała”. Podróż przez epoki. Podróż przez ludzkie charaktery. Przez ludzkie losy. Zamknięta (a może powinnam napisać: zebrana?) w trzech tomach. Zekranizowana przez Kazimierza Kutza w 1997 roku. 

Tak… myślę, że właśnie teraz dorosłam do twórczości mieszkańca Stawiska.